i budze sie o sciesle okreslonych godzinach.
mam takie wrazenie.
ze bardzo chce.
bo wciaz mysle ze przeciez jeszcze kiedys..
chcialabym miec takie mozliowsci jak on..
coz.
zazdroszcze.
ledwo pozbieralam sie po sobotnim upadku.
pozwalam sie prowokowac-udajac ze nie zauwazam podstepu.
i wacham smakuje i dotykam..
ale przeciez juz zima jest.
nie pachnial...
to